parallax background

Matka soborowa

28 marca 2018
Watykański szpital
21 marca 2018
Rekolekcyjny czas
29 marca 2018

Dziś mija dokładnie 50 lat od śmierci Matki Zuzanny Guillemin. Uznawana jest ona powszechnie za kobietę wyprzedzającąswoją epokę, za osobę o profetycznym, dalekosiężnym spojrzeniu… Nie bała się rzucić nam wyzwania, abyśmy stawały się tym, kim jesteśmy i niestrudzenie wzywała do odnowy, a równocześnie była kobietą bardzo zakochaną w Bogu i wierną Kościołowi.

Zuzanna Guillemin została mianowana audytorką Soboru Watykańskiego II. Zaproszenie kobiet do udziału w nim stało się przełomem obalającym stereotypy panujące w Kościele blisko 2 tys. lat. Przełożona generalna szarytek, największego na świecie zgromadzenia żeńskiego skupiającego w owym czasie ponad 45 tys. członkiń, wydawała się być kandydatką niejako z urzędu”. Stała się jedną z grona dwudziestu trzech kobiet przybyłych na Sobór z czternastu krajów (w ich liczbie dziesięć kobiet konsekrowanych).

Aggiornamento dla Matki Guillemin nie było jedynie zewnętrznym przystosowaniem, choć to jej właśnie przypadło wdrażanie nowego stroju i zerwanie w 1964 r. z efektownym białym kornetem – utrwalonym symbolem sióstr miłosierdzia. Pozostała wierna inspiracji Soboru podkreślającego, że „radość i nadzieja, smutek i lęk ludzi w naszych czasach, szczególnie ubogich i wszelkich uciśnionych, są również radością i nadzieją, smutkiem i lękiem uczniów Chrystusa” (Gaudium et spes, 1).

Wzywała nas do pełnego życia powołaniem w odpowiedzi na potrzeby współczesnych ludzi, do przystosowania naszej posługi do zmieniających się potrzeb i okoliczności. Twierdziła, że:

prawdziwe miłosierdzie w naszym stuleciu polega nie tyle na niesieniu ulgi, co na zrozumieniu i podtrzymywaniu wysiłku na rzecz wyzwolenia, które dotyczy klas i grup mniejszościowych”.

Niestrudzenie przynaglała do ofiarowania siebie samych, napominając, że nie ma miejsca na przeciętność. Pisała do sióstr:

„Nie służy się Ubogim jedynie przez oddanie jakiejś usługi, jakiejś pomocy, jakiegoś pouczenia… Trzeba w to włożyć całą siebie, ze wszystkim, co się ma najlepszego w sercu, pojętym tu w swym sensie najwznioślejszym, jako ośrodek naszego życia wewnętrznego i naszej woli. Nie tylko czas i zajęcia, ale cała nasza istota angażuje się w służbę Chrystusowi żyjącemu w Ubogim” (List z 2 lutego 1968).

Choć swoim doświadczeniem i bogactwem ducha dzieliła się z biskupami (konferencja po posiedzeniu Soboru), z przełożonymi zgromadzeń zakonnych (była Radną Międzynarodowej Unii Wyższych Przełożonych, a w 1968 mianowana konsultorem Świętej Kongregacji ds. Zakonów), z ludźmi Kościoła (od 1967 konsultor Papieskiej Komisji „Iustitia et Pax”), to dla naszego zgromadzenia pozostała przełożoną obdarzoną zmysłem praktycznym i poczuciem realizmu. Obyśmy umiały podejmować „kroki”, jakie nam zaproponowała, by:

„… przejść:

od sytuacji posiadania – do sytuacji równości,

od pozycji władzy – do pozycji współpracy,

od kompleksu wyższości zakonnej – do poczucia braterstwa,

od kompleksu niższości ludzkiej – do śmiałego uczestnictwa w życiu,

od troski o przemianę moralną – do troski o misję”

                            (Matka Guillemin o siostrach zakonnych do biskupów francuskich w Rzymie, 26-10-1964)