Wieści z Krzeszowic

W naszej krzeszowickiej wspólnocie i społeczności przedszkolnej w ostatnim czasie wiele się działo.

W listopadzie obowiązkowym punktem programu była akademia z okazji Święta Niepodległości w wykonaniu zerówkowiczów. Dzieci z Przedszkola zdobyły liczne nagrody w różnych konkursach (muzycznym, plastycznym, recytatorskim, sportowym) organizowanych na terenie gminy i nie tylko (więcej TUTAJ). Niezwykle miłą niespodzianką był nagroda Grand Prix, którą przekazano Siostrze Dyrektor podczas Koncertu Laureatów Przeglądu Pieśni Patriotycznej w Woli Filipowskiej.

W grudniu rodzice dzieci przedszkolnych we współpracy z nauczycielkami przygotowali piękne misterium adwentowe, które mogliśmy zobaczyć w przedszkolu na początku grudnia. Nie zabrakło również wizyty św. Mikołaja. A w połowie miesiąca przedszkolna społeczność przeżywała spotkanie opłatkowe. Odbył się wtedy finał konkursu plastycznego dla rodzin dzieci przedszkolnych.

W czasie adwentu spotykaliśmy się trzy razy w tygodniu na roratach w kaplicy Księży Misjonarzy. Dzieci za każdym razem przygotowywały piękne serduszka z wypisanymi dobrymi uczynkami, które udało im się spełnić. Serduszka te ozdobiły choinki wokół żłóbka w kaplicy.

Ważnym wydarzeniem na gruncie naszej parafii, w którym uczestniczyła nasza wspólnota, była uroczysta Msza święta odprawiona przez abpa Marka Jędraszewskiego. Metropolita krakowski poświęcił odrestaurowaną fasadę zabytkowego kościoła Świętego Marcina. Podczas celebracji w ścianę świątyni wmurowano kamień ze wzgórza Golgoty.

Poza tym, w parafii grupa Dzieci Maryi i scholka pod opieką sióstr przygotowały montaż słowno-muzyczny obrazujący objawienie Matki Bożej przy Rue du Bac, a każdy kto chciał, mógł przyjąć Cudowny Medalik.

Tutaj również Siostry wraz ze scholką i grupą Dzieci Maryi animowały śpiew podczas rorat.

(Zachęcamy do śledzenia na bieżąco wydarzeń w naszej parafii)

Ostatni czas był dla nas naprawdę bardzo intensywny, ale nawet pomimo zmęczenia, wszystkie z entuzjazmem czekamy na kolejne wyzwania, które stoją przed nami, bo jak mawiał św. Wincenty: miłość Boga powinna wyrażać się „w pocie czoła i w trudzie rąk”.