parallax background

Pielęgniarki rodzinne

15 czerwca 2022
Pod płaszczem Maryi
13 czerwca 2022
Niespodzianki u Seniorów
17 czerwca 2022
 

Często słyszymy, że takie wartości jak wierność i poświęcenie są dziś w odwrocie, uważane są za przestarzałe. Przeczy temu doświadczenie naszej pracy wśród chorych, których odwiedzamy w ich własnych domach w ramach działalności Stacji Opieki Caritas w Nowym Targu.

Praca pielęgniarki w środowisku znacznie różni się od tej pełnionej w ramach placówki stacjonarnej. Wchodząc za próg domostwa mimo woli zanurzamy się szybko w sam środek tajemnic i problemów danej rodziny. Być może sprzyja temu nasz status „siostry zakonnej”... Mamy tutaj okazję poznać niesamowite rodziny, w których słowa „że Cię nie opuszczę aż do śmierci” sprawdzają się w sytuacji ciężkiej choroby czy niepełnosprawności małżonka. Także inne więzi rodzinne zdają tu „egzamin dojrzałości”.

Wchodząc do domu państwa T., którzy mają 86 i 78 lat, dziewięcioro dzieci i kilkanaście wnuków, odnosi się wrażenie, że są zapatrzeni w siebie bardziej niż niejedna para młoda, a „przygaduszki” są znakiem wrażliwości żony na każdy przejaw choroby męża. Wdzięczny mąż wspomina jak wspólnie pokonali liczne perypetie życiowe, które umocniły ich więź.

Małżeństwo G. jest po siedemdziesiątce, ale mąż na swoje barki wziął opiekę nad całkowicie leżącą żoną, w nikłym kontakcie. Zrezygnował z pomocy instytucji i - można powiedzieć - wyspecjalizował się w pielęgnacji obłożnie chorych, czego koszty odczuł w postaci konieczności poddania się operacjom kręgosłupa...

W przypadku państwa W. podziwiałam, jak to żona poświęcała się przez wiele lat opiece nad mężem, całkowicie unieruchomionym, oddychającym dzięki respiratorowi w domu. Trudno pojąć, jak nauczyła się odczytywać mowę męża, który mógł się wysławiać jedynie poprzez mruganie oczami! Wydaje się, że zrujnowała swoje zdrowie, nie korzystając przez lata z pomocy medycznej, a ostatnio nie wychodząc wcale z domu.

Bywa, że nasi pacjenci mają skomplikowaną sytuację rodzinną lub są osamotnieni z jakichś powodów, ale zawsze odczuwa się potrzebę kontaktów, rozmowy z innymi o przeżyciach, które naznaczyły ich życie. W takim dialogu odkrywają głębię mądrości nagromadzonej przez lata oraz promieniują niesłychaną pogodą ducha. Często świadczy ona o sile ich przyjaźni z Bogiem - takie świadectwo ewangelizuje i przemienia również nas. Wiara osób chorych i doświadczonych przez życie nieraz nas zawstydza. Odkrywamy ich wewnętrzne bogactwo i przyznajemy rację świętemu Wincentemu, naszemu Założycielowi, który mówił:

„To właśnie wśród nich, wśród tych biednych ludzi istnieje prawdziwa pobożność i żywa wiara. Oni wierzą zwyczajnie, bez roztrząsania wszystkiego, (...) zachowują cierpliwość w największych niedolach, które znoszą tak długo, jak Bóg zechce…” /SVP, Tom XI, s. 255/

s. Anna Pliś

 
 

Dwie siostry ze Stacji Opieki Caritas w Nowym Targu posługują chorym z czterech gmin.