Ludwika i Duch Św.

5 maja, na kilka dni przed uroczystością św. Ludwiki, odbyła się w naszym domu prowincjalnym w Krakowie sesja zatytułowana: „Duch Święty w Życiu św. Ludwiki de Marillac”. Prowadząca – siostra Stanisława Krasucka, która spędziła w kolebce zgromadzenia kilkanaście lat, wskazała na trzy „przejścia” Ducha Świętego w życiu współzałożycielki szarytek, które ukształtowały jej duchowość:

Oryginalny rękopis „Światła Pięćdziesiątnicy”.

1. W dniu Zesłania Ducha Świętego w 1623 r. Ludwika przeżyła niezwykłe wydarzenie, które nazwała „Światłem”. W tym dniu zakończyła się jej noc mistyczna trwająca dwa lata. Bóg dał jej wtedy poznać, iż musi pozostać z mężem. Zrozumiała też, że przyjdzie czas, kiedy będzie mogła całkowicie poświęcić się Bogu, że wraz z innymi osobami będzie służyć bliźnim potrzebującym pomocy. Bóg wyzwolił ją wtedy od wszelkich rozterek duchowych i napełnił światłem. Wskazał także kierownika duchowego, którym miał zostać Wincenty a Paulo. Otrzymane „Światło” pozwoliło jej całkowicie zaufać Bogu i Jego opatrzności. W swoich notatkach zapisała: „Właśnie w tym dniu Boża dobroć przepełniła moje serce pokojem i wskazała mi zasady, którymi, mimo moich niewierności, zawsze się kierowałam”.

2. 5 lutego 1630 roku, kiedy udawała się wizytacje Bractw Miłosierdzia, Ludwika chciała uczcić rocznicę swojego ślubu uczestnicząc we Mszy Św. Po przyjęciu Komunii Świętej przeżyła doświadczenie mistycznych zaślubin z Chrystusem, o których nieco później opowiedziała w słowach: „wydaje mi się, że nasz Pan poddał mi myśl, bym Go przyjęła za Oblubieńca mojej duszy”.

3. W wigilię Zesłania Ducha Świętego 1642 r. miało miejsce niezwykłe wydarzenie: w chwilę po wyjściu Ludwiki z sali zebrań Pań Miłosierdzia zawalił się tam sufit. Dzięki odwołaniu zebrania uniknięto nieszczęścia – mogło tam stracić życie wiele osób. W rodzinie wincentyńskiej dziękowano za ten znak Bożej opieki, natomiast dla św. Ludwiki był punktem zwrotnym, dzięki któremu obchody Pięćdziesiątnicy stały się jednymi z najważniejszych.

Duchowość św. Ludwiki niektórzy autorzy nazywają „pneumatologiczną” ze względu na niezwykłe jak na owe czasu dowartościowanie roli Trzeciej Osoby Boskiej. Zapisała podczas rekolekcji w 1657 r. swoją modlitwę do Ducha Św., który pozwolił jej duszy wydostać się z ciemnego tunelu ku realizacji planów Bożych w miłości i oddaniu:

Duchu Święty! Tylko Ty możesz nam dać zrozumienie wielkości tajemnicy, która – jeśli można tak powiedzieć – ukazuje niecierpliwość Boga, lub raczej by przybliżyła się realizacja planu Bożego odnośnie natury ludzkiej celem udoskonalenia jedności, którą Wszechmoc Boża pragnie w niej urzeczywistnić”.