Być parafianką

Św. Wincenty nieraz podkreślał, że w ideał siostry miłosierdzia wpisane jest bycie dobrą parafianką. Od początku siostry miały być przypisane do parafii („za kaplicę mają kościół parafialny”), nie zaś do klasztoru, co było naturalne dla zakonów. Jedną z placówek typowo parafialnych, gdzie w okresie Polski Ludowej siostry zostały poproszone o pomoc w pracy duszpasterskiej – jest Bystra k. Bielska-Białej.

W czasie tegorocznych wakacji s. Barbara mogła dać dowód zaangażowania w życie miejscowej wspólnoty pomagając w organizacji i uczestnicząc w rekolekcjach na Warmii, w których udział wzięło liczne grono parafian, niekoniecznie zrzeszonych w parafialnych grupach.

Jedna z młodych uczestniczek relacjonuje wyjazd z iście epickim zacięciem:

„Od momentu powrotu z rodzinnych rekolekcji na Warmii minął już tydzień. Pisząc tę relację, na mojej twarzy pojawia się błogi uśmiech. Wracają niezapomniane chwile spędzone z Bogiem, rodziną, przyjaciółmi, życzliwymi ludźmi… Chwile relaksu, modlitwy, rozmowy- tak potrzebnej w dzisiejszych czasach, w których zastępujemy ją wirtualnymi relacjami. Czas umocnienia wiary, nadziei, miłości i miłosierdzia – nieprzypadkowo wartości te wybrane zostały jako motyw przewodni rekolekcji rodzinnych w miejscowości Czerwona Karczma, które odbyły się w dniach 18-22 sierpnia 2019 roku. Nimi żyliśmy przez niespełna pięć dni odpoczynku nad Jeziorem Pauzeńskim

(…)

Poniedziałek spędziliśmy na miejscu – po porannej modlitwie i śniadaniu udaliśmy się do kaplicy, gdzie wspólnie uczestniczyliśmy w Eucharystii oraz wysłuchaliśmy konferencji na temat wiary. (…) Po przedpołudniu spędzonym z Panem, nadszedł czas na obiad i korzystanie z uroków wakacyjnego popołudnia. Na chętnych czekały rowerki wodne i kajaki, którymi przepłynąć się można było po jeziorze. Orzeźwienie i relaks dała kąpiel wodna i słoneczna, na którą skusiła się duża część uczestników. Wśród radosnych zabaw, szybko upłynęła druga część dnia, którą zakończyliśmy wspólnym ogniskiem. Krwiopijcze komary nie miały litości, jednak nie przeszkodziło nam to w miłym spędzeniu czasu, któremu towarzyszyły śpiewy i gry integracyjne. Znów było za co dziękować Bogu – dzień okazał się bardzo owocny i atrakcyjny. Wtorek upłynął nam na zwiedzaniu okolic Czerwonej Karczmy – po zajęciach porannych wyruszyliśmy w stronę Gietrzwałdu, gdzie w 1877 roku miały miejsce objawienia Maryjne

(…)

Nie sposób, by na kartce papieru zawrzeć i ukazać cały charakter naszej warmińskiej przygody. Przeminęła jak piękny sen, ale wspomnienia i duchowa siła będą z nami, aż do następnego wyjazdu, na który, mam nadzieję, uda się pojechać wszystkim chętnym, do czego gorąco zachęcam! Świetna organizacja i rozsądne rozplanowanie wyjazdu, doskonale odczuwalna opieka duchowa, zgrana grupa, w której ciepłą atmosferę czuć było nie tylko między członkami rodzin oraz – co bardzo ważne – pomoc wszystkich parafian, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni, sprawia, że wyjazd tak dobrze zapisze się w naszej pamięci. Już teraz odliczamy dni do kolejnej warmińskiej przygody 🙂

A za to wszystko chwała Panu!”
E. K.