Ze Lwowa do Krakowa

Z okazji 160-lecia przeniesienia domu prowincjalnego, w sobotę 28 września odbyła się w domu prowincjalnym sesja o charakterze historycznym.

Mija właśnie 160 lat od chwili, gdy nasz dom przy ul. Warszawskiej w Krakowie stał się sercem prowincji. Wcześniej (od 1783 do 1859 r.) dom centralny prowincji galicyjskiej znajdował się we Lwowie.

Panoramę tamtych czasów szeroko rozwinął przed nami ks. dr Wacław Umiński, wykładowca UPJP II, UJ, dyrektor Biblioteki oraz archiwum Zgromadzenia Misji. Pierwszy wykład poświęcony był historii Polski i sytuacji Kościoła pod zaborem austriackim, natomiast drugie wystąpienie koncentrowało się na historii naszego Zgromadzenia w tamtym okresie. W epoce cesarza Józefa II i jego następców nasze zgromadzenie nie uległo wprawdzie kasacie, ale jako instytucja Kościoła poddawane było silnym naciskom ze strony państwa. 160 lat temu natomiast Galicja otrząsała się już z ograniczeń józefinizmu, dom prowincjalny rozwijał się dzięki hojności i miłosierdziu bpa Ludwika Łętowskiego, a cała prowincja rozkwitała pod rządami s. Wizytatorki Marii Talbot, która wzbudzała podziw i szacunek krakowskich elit. Publicysta „Czasu” L. Dębicki pisał o niej tak: „Opatrzność zesłała do naszego kraju pełnego nędzy, niestrudzoną, genialną istotę pełną świętego zapału…”

Po Mszy św. celebrowanej przez prelegenta ks. dra Wacława i po obiedzie, s. Sabina Zelek przybliżyła nam przejmującą i tragiczną historię Czerwonogrodu na Podolu, który w święto MB Gromnicznej 1945 r. został spalony, a część mieszkańców – w tym dwie nasze siostry – wymordowano. Prelekcja miała znamienny tytuł: „Ocalić od zapomnienia”. Dzięki nagraniom z drona miałyśmy okazję poznać teren, gdzie leżało to miasteczko. Była też okazja spróbowania wody ze studni, która jako jedyna ocalała z zabudowań tamtejszej fundacji powierzonej zgromadzeniu. Poniżej wideo z relacją zapisaną przez cudem ocalałą s. Władysławę Sobierajską…

Popołudnie zwieńczyła historyczna konferencja s. Beaty Widełki pt. „Wierność w samotności”. Dotyczyła ona postaci s. Genowefy Wójcik, która podczas exodusu Polaków ze Wschodu jako jedyna szarytka pozostała na miejscu z mieszkańcami Nowosiółek. Więcej materiałów o tej siostrze zamieścimy w 45 rocznicę jej śmierci – 1 grudnia br.

Zdjęcia z Sesji: