Królewski orszak

Tak, tak, wiemy o wielotysięcznych orszakach w wieeeelkich miastach. A my chcemy się pochwalić naszym małym ok.100 osób, wioskowym, krótkim ok. 1km, mniej barwnym, ale myślimy, że równie radośnie i ze szczerych serc przeżytym.

Trzeba oddać ks. Proboszczowi, że dzięki Jego determinacji i zachęcie się odbył, a Parafianie dopisali może i skromnie, ale na przyszły rok będzie ich dużo więcej.

Najważniejsze, że mimo mrozu i śniegu, z kolędami na ustach przeszliśmy w radosnym korowodzie, by uczcić Dzieciątko Jezus.

Krótka scenka jasełkowa w gimnazjum, „prawdziwy” Nowonarodzony – kilkumiesięczny Antoś – pobłogosławił nas na drogi naszego życia w Nowym Roku.

Cieszymy się, że nasza mała wioska wyznała publicznie swą wiarę.